"Otec sxto jes razlicie mezx ekonomju i skupju? " No to tak, jesli ja mne kupijm malcenju kostium, to ja ekonomju. No jesli ja kupijm dla tvoia Matka malcenju odev, to ja jestijm skupju."
A ja nadal nie rozumiem, bo uwazam, ze kazdy kupuje w ramach swoich mozliwosci finansowych.Bez roznicy, czy dla siebie , czy dla kogos. Chyba,ze komus zalezy, zeby inni mysleli, ze ma wiecej, niz naprawde ma. Tylko po co?