Kwestia biustu

by Anais R. (no login)

 
http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/1,393070_Kwestia_biustu.html

Kwestia biustu
Małgorzata Krężlewicz-Dzieciątek 17-08-2009, ostatnia aktualizacja 18-08-2009 13:26
Coraz gorętszy temat, bo i bardzo łatwo rozgrzać do czerwonoci dyskutantów. Zarówno w posiadaczkach jak i ich admiratorach rozpalają emocje. Mało która kobieta jest zadowolona ze swojego stanu posiadania. Lepiej mieć większy czy raczej mały? Najważniejsze, żeby odpowiednio o niego zadbać. Reszta to kwestia biustu. I gustu.


ródło: IStockPhoto
+zobacz więcejwiat nie kończy się na D
Temat odpowiedniego doboru biustonosza przewija się coraz częciej przez media i jest coraz popularniejszy w rozmowach kobiet. Za czasów PRL do wyboru w sklepach były rozmiary 1, 2, 3 znane dzisiaj ze sklepów z włoską bielizną. Numerek okrelał bowiem zarówno miseczkę, jak i obwód według zasady mały obwód, mała miska, duży obwód - duża miska. W związku z tym trudno było mówić o odpowiednim dopasowaniu. Łatwiej było za to o biucie rozmawiać, bo wiadomo było, iż posiadaczka "trójeczki" zyskała sobie przychylnoć natury.

Pierwszą luksusową marką - jak to się wtedy wydawało - była na polskim rynku Triumph, który kupowało się w Peweksie. Do dzisiaj zresztą jest w niektórych kręgach synonimem luksusu, mimo iż wobec mnogoci i różnorodnoci firm bieliniarskich Triumph stał się pewną rednią, która nie spełnia wymagań wszystkich Polek.

Gdy nagle nastała era staników rozmiarowanych według dwóch parametrów, wiele kobiet pogubiło się w gąszczu rozmiarów. Zwłaszcza, że rozmiar rozmiarowi nierówny i zależnie od producenta różnią się one między sobą. Różnica w rozmiarówce są też widoczne w poszczególnych krajach. Rozmiar polski nie będzie takim samym rozmiarem angielskim.

Konfuzja rozmiarowa i zbytnie przyzwyczajenie do cztero- (lub pięcio-) stopniowej skali rozmiarów spowodowało, że wiele kobiet popełnia przy doborze stanika błąd, wybierając zbyt duży obwód (żeby nie ciskało) i zbyt małą miseczkę ("Miseczka F? Dla kogo to? Ja noszę najwyżej D!").

Pierwsza w Warszawie kaganek stanikowej owiaty niosła słynna pani Hania ze sklepu bieliniarskiego na Grochowskiej. Namawiała klientki do zmniejszania obwodów i dobierała większe miseczki. Zalecała też ćwiczenia dla mniej jędrnych biustów oraz przekazywała wskazówki na temat ich pielęgnacji. Przede wszystkim jednak stawiała na nowy, lepszy rozmiar. Bowiem dobry stanik to podstawa.


Podstawa i podtrzymanie

Biustonosz to najważniejszy kosmetyk dla biustu. Podtrzymuje go, zapobiega nadciąganiu skóry i utracie jędrnoci piersi. Ćwiczenia i balsamy oraz kremy są jego uzupełnieniem. Prawidłowo dobrany biustonosz ma dopasowany obwód - to na nim, a nie na ramiączkach opiera się biust! - i odpowiednio dopasowaną miseczkę, która nie spłaszcza piersi ani nie wcina się w nie.

Dobry stanik podtrzymuje biust na obwodzie, zbiera piersi i formuje każdą z nich w kształt kuli. W prawidłowo dobranym biustonoszu ramiączka nie mają prawa wcinać się w ramiona - mają być tylko wspomaganiem, a nie głównym nonikiem biustu.

Obwód stanika powinien być doć ciasny i trzymać się na stałej wysokoci. Nie ma prawa podjeżdżać do góry, a już na pewno zapięcie nie może co kilka minut lądować aż na karku.


ABC to za mało

Jak okrelić prawidłowy obwód? Mierzymy się centymetrem krawieckim pod biustem, bez stanika. Ważne, żeby wymiar zdjęty był naprawdę ciasno. Uzyskany wynik zaokrąglamy do najbliższej "piątki" w dół. To będzie wyjciowy rozmiar obwodu biustonosza, od którego rozpoczynamy mierzenie. Np. gdy na centymetrze odczytamy wartoć 79 cm, wybieramy obwód 75. W sklepie może się jednak okazać, że lepszy będzie rozmiar 70. Jaka jest recepta na dobranie idealnego obwodu? Mierzyć, mierzyć, mierzyć.

Oczywicie, należy wziąć pod uwagę swoje przyzwyczajenia. Po kilku latach spędzonych w obwodzie 80, obwód 70 może wydawać się zdecydowanie za mały. Wtedy dobrym rozwiązaniem jest stopniowe zmniejszanie rozmiaru. Wemy jednak pod uwagę, że przez noszenie i pranie tkaniny, z której wykonany jest biustonosz może się rozciągnąć i wtedy początkowo ciasny biustonosz może stać się biustonoszem zbyt lunym. Dlatego wybierając biustonosz, zapinajmy go na najluniejsze haftki - te cianiej przyszyte przydadzą się na póniej.

Dodatkowym parametrem związanym z obwodem jest szerokoć fiszbin - im mniejszy obwód, tym mniejsze rozchylenie "U", w które zgięta jest fiszbina. Zbyt szerokie "U" może uciskać pod pachami, warto więc wziąć je także pod uwagę. Jeli odpowiedni dla naszego biustu rozstaw fiszbin znajdziemy w biustonoszu o obwodzie, w którym ledwo się dopinamy, możemy zawsze dokupić do niego przedłużkę obwodu. Kosztuje ok. 5-6 zł, a może przydać się, dopóki stanik się lekko nie rozciągnie.

Miseczka również powinna być dopasowana, ale nie może być ciasna. Brzeg miseczki nie może wpijać się w pier - nie tylko nie wygląda to ładnie, ale także może doprowadzić do wstrzymania krążenia w niektórych naczynkach krwiononych i niedotlenienia fragmentów delikatnej tkanki. Przez to biust będzie tracił jędrnoć. Kształt miseczki powinien być dobrany do kształtu biustu.

Pomiar obwodu w biucie (na potrzeby okrelenia głębokoci miseczki) należy wykonać w miękkim staniku lub - jeli piersi trzymają się na odpowiednim poziomie - bez stanika. Ten wymiar zdejmujemy na luno. Od otrzymanego wyniku, odejmujemy otrzymany rozmiar obwodu. Wynik odejmowania posłuży nam w okreleniu głębokoci miseczki. Odpowiednią "literkę" znajdziemy w tabeli producenta, gdyż nie istnieje, niestety, sztywny kanon rozmiarowania miseczek. Np. gdy po pomiarze obwód biustu to 98 cm, a pod biustem 79 cm, otrzymujemy obwód 75 lub 70 i szukamy miseczki o głębokoci 23 lub 28 cm.

Zaskakujące będzie odkrycie, że tak naprawdę wiat nie kończy się na miseczce C lub D i nawet małe na pozór piersi mogą zażądać dalszej literki z alfabetu. Trzeba tutaj odrzucić wszelkie uprzedzenia rozmiarowe. D to wcale nie tak dużo, skoro istnieją firmy (i to całkiem popularne), które produkują biustonosze z miseczkami aż do K! "A co to za namioty?!" usłyszała od swojej mamy pewna wieżo "ostanikowana" (w końcu prawidłowo) dziewczyna, gdy wróciła z nowym nabytkiem do domu. Teraz jej mama sama zastanawia się nad przeliczeniem swojego rozmiaru...


Brafitterki

W doborze odpowiedniego rozmiaru może pomóc także brafitterka, czyli pani, która o stanikach wie wszystko. Brafitterki znaleć można na forach internetowych (wtedy zdalnie podpowiedzą, jaki rozmiar wybrać) lub w sklepach, która oferuje bieliznę w szerokim zakresie rozmiarowym (wtedy pomogą zmierzyć i dobrać nie tylko właciwy rozmiar, ale i fason).

Nowy rozmiar może być nieco zaskakujący dla niektórych. Wszak pani, która nosiła zazwyczaj "małe" 80B, może nagle znaleć się w "ogromnym" rozmiarze 70D. Pierwsze założenie zdecydowanie mniejszego w obwodzie stanika może przynieć niezbyt miłe odczucie ciasnoci. Pamiętajmy jednak, że to na obwodzie włanie podpiera się biust.

Równie ważny, jak odpowiedni rozmiar, jest odpowiedni fason. Bardotka, push-up czy może zwykła, pełna miska? Nie każdy biust wygląda i czuje się dobrze w każdym fasonie. Przy doborze niektórych fasonów zwróćmy uwagę na odpowiedni ich rozmiar. Głęboko wycięte staniki z angielska zwane "plunge" wymagają zazwyczaj ciut większej miseczki na tym samym biucie niż "full cup", czyli pełna miseczka. Podobnie gorsety wymagają uwzględnienia dodatkowych wymiarów i odpowiedni będzie rozmiar troszkę inny niż zwykle.


Migrantki

Równie ważne, co właciwy rozmiar, jest właciwe zakładanie stanika. Tego też może nauczyć profesjonalna brafitterka. Przede wszystkim ważne jest, aby dobrze ułożyć piersi w miseczkach. Nic nie ma prawa się zaginać i ciskać pod fiszbiną. Warto włożyć dłoń w miseczkę i "wygarnąć" biust spod fiszbin - nie tylko od dołu, ale także spod pachy. Spłaszczony zbyt małą miseczką biust tam włanie często "ucieka", tworząc pseudo-pulchne boczki. W niektórych przypadkach ta mikrodeformacja sięga dalej, aż na plecy. Dlatego włanie przy zakładaniu biustonosza (szczególnie tym pierwszym i kilku kolejnych) wkładamy rękę pod przeciwną fiszbinę i pod boczek stanika, aż do zapięcia. "Wracając", ręka zagarnia skórę i tkankę tłuszczową do rodka, w kierunku miseczek.

Niewłaciwie traktowane piersi mają tendencję do migrowania na boki i na plecy. Zdarza im się wtedy fałszować obwód biustonosza - po kilku lub kilkunastu "wygarnięciach" rozmiar stanika może się zmienić. Obwód stopniowo się zmniejszy, a miseczka ponownie uronie. Między innymi dlatego włanie nie warto na początku właciwego "stanikowania" kupować zbyt wielu staników. Mogą one nie przydać się na długo.


Daj im to, co najlepsze

Spłaszczone piersi w za małych miseczkach i wiszące na za dużym obwodzie z podjeżdżającym na kark zapięciem? Na pewno nie! Czas na piękny, zadbany biust. Niech to będzie głównym trendem zbliżającego się sezonu jesień-zima i wielu, wielu kolejnych. Mały (i coraz mniejszy) obwód oraz odpowiednio duże miseczki niech będą "musthave" jesieni. Na pewno po pewnym czasie stwierdzisz, że była to dobra inwestycja.

Stań przed lustrem i spójrz na swój biust. Czyż nie zasługuje na to, co najlepsze?


Poczytaj w sieci

www.stanikomania.pl - strona zaczynała jako zwykły blog stanikomaniaczki, teraz jest Mekką wszystkich wyznawczyń "nowego spojrzenia na biustonosze"; znajdziesz tam wszystkiego informacje na temat prawidłowego doboru bielizny, zakładania stanika, nowych kolekcji firm bieliniarskich i inne. Na szczególną uwagę zasługuje ulotka zwana piersiówką - zabierz ją ze sobą do sklepu!

Jak prawidłowo założyć stanik?

Elektroniczny brafitter - automatycznie przelicza obwody na rozmiary (polskie i brytyjskie).

Tabela rozmiarów czyli jaki obwód biustu daje jaką miseczkę

Rady z bielinianej szuflady




Posted on Aug 18, 2009, 8:23 PM
from IP address 85.222.87.18


Respond to this message

Return to Index
Responses

Create your own forum at Network54
 Copyright © 1999-2009 Network54. All rights reserved.   Terms of Use   Privacy Statement